Start > Recenzje > Książki > Marketing > Nasza recenzja książki "Bloger i social media" Jason Hunt

„Bloger i social media” Jason Hunt

Piszesz bloga i chciałbyś na nim zarabiać? Ta książka przeprowadzi Cię krok po kroku przez cały proces. Dowiedz się, jak wprowadzić swój blog w Social Media i jak zacząć zarabiać konkretne pieniądze na własnej www.

Zaktualizowano:

„Bloger i social media” Jason Hunt

Jason Hunt – to imię i nazwisko, czy pisząc bardziej precyzyjnie – pseudonim – znają chyba wszyscy zainteresowani tak zwaną blogosfera i social media. Jason Hunt to człowiek internetu, który jeszcze kilka lat temu był znany pod pseudonimem Kominek. To on stworzył jeden z najbardziej elektryzujących rankingów blogerów w Polsce. Każdy chciałby się na nim znaleźć, chociażby na którejś z bardziej odległych pozycji w kategorii obiecujących gwiazd internetu. W tym tekście na warsztat bierzemy jedną z książkowych pozycji tego autora, a mianowicie „Bloger i social media”. Zdaniem Jasona Hunta, książka ta jest niejako kontynuacją czy aktualizacją w wydanej w 2012 roku i naprawdę bestsellerowej pozycji „Bloger”

Kim jest Jason Hunt?

Kominek to z pewnością jeden z bardziej rozpoznawalnych twórców w internecie. Gdy kilka lat temu zaczął występować pod pseudonimem Jason Hunt, naprawdę a blogosfera była wręcz zelektryzowana tą zmianą. Już wtedy Kominek wyrobił sobie bowiem naprawdę mocną markę jako bloger. Był znany z poruszania kontrowersyjnych tematów, nie bał się wyrażać własnej opinii, iść pod prąd. Prowadził bardzo poczytnego bloga, realizował szereg kampanii marketingowych dla znanych marek. Nie ukrywał wysokich zarobków oraz tego, że w jego przypadku profesjonalizacja i monetyzacja bloga udały się perfekcyjnie. Dzięki temu w oczach osób działających w blogosferze był, ale nie bójmy się też powiedzieć tego teraz — nadal jest prawdziwym wyjadaczem. Sporo można się od niego nauczyć. O swoich publikacjach często mówi, że są prawdziwym kompendium wiedzy i zastępują drogie szkolenia. Czy rzeczywiście właśnie tak jest?

Bloger i social media

O swojej książce autor mówi w samych superlatywach, przekonujący czytelników, że na ponad 500 stronę znajdą o nim mnóstwo prawdziwych smaczków i meritum tematu dotyczącego tworzenia profesjonalnego i zarabiającego na siebie bloga. W tej publikacji autor dodatkowo przybliża czytelnikom świat tak zwanych social media, które w 2015 roku (kiedy została wydana książka) zdecydowanie funkcjonowały jeszcze inaczej niż dzisiaj. Jason Hunt pochylił się nad szybko rozwijającymi się kanałami social media, aby pokazać swoim czytelnikom, jaki tkwi w nich potencjał. Mowa tutaj oczywiście o potencjale finansowym, gdyż ta publikacja ma na celu przybliżenie konkretnych umiejętności i wiedzy dotyczących tego, jak tworzyć bardzo angażujące treści. A od ciekawych i angażujących treści, tak naprawdę już tylko krok od stworzenia bloga, któremu uda się przebić i który zacznie generować realne finansowe zyski.

Dla kogo jest ta książka?

Nie da się jednak ukryć, że w świecie tak szybko zmieniających się trendów w internecie, a także tak intensywnego rozwoju social mediów, wiedza dotycząca tego tematu stosunkowo szybko się dezaktualizuje. Kto zatem naprawdę głęboko siedzi w temacie i interesuje się blogosferą od dawna, z pewnością wiele zawartych w książce merytorycznych treści już gdzieś czytał. To zupełnie naturalne — książka jest kompendium wiedzy podanej w sposób niezwykle przystępny, wraz z wieloma przemyśleniami i refleksjami autora. Współcześnie o social mediach w blogosferze pisze jednak więcej osób. Materiał dla wtajemniczonych w tworzenie profesjonalnego bloga i monetyzowanie go, w roku 2019 już raczej nie będzie odkrywcy. Trzeba jednak zaznaczyć, że blogosferę wciąż zasila nowa świeża krew. Pomimo tego, że sporo osób zwiastuje koniec blogosfera, każdego dnia w sieci pojawiają się nowe blogi. Ta książka będzie dla nich prawdziwym drogowskazem i pomoże im szybciej osiągnąć cel, jakim jest tworzenie naprawdę dobrego bloga. To świetny podręcznik dla dopiero stawiających swoje pierwsze kroki freelancerów, którzy chcieliby zarabiać, tworząc tak zwany content. Mowa tutaj jednakowo o treściach dedykowanych dla współpracujących z nimi marek, ale też dla osób pracujących na własną markę. Kto nie rozczaruje się, czytając tą książkę? Praktycznie każdy zainteresowany światem blogów i Instagramu. Znawcy tematu muszą jednak wziąć poprawkę na to, że z pewnością sporo tych treści już gdzieś kiedyś poznali.

O czym pisze Kominek?

Nowa edycja wspominanej książki, która nawiązuje do wcześniejszych publikacje autora, bez wątpienia jest bardzo dobrze wydana. Ta książka po prostu wygląda dobrze i ładnie prezentuje się też na półce. Byłoby jednak więcej niestosowne skończyć tylko na tym. Przecież najważniejsza jest treść. Autor w porywający sposób stara się nauczyć swoich odbiorców jak stworzyć poczytnego bloga. Daje wiele wskazówek i rad jak stworzyć treści, które będą angażowały czytelników i tworzyły prawdziwą społeczność. Nie ukrywa, że często najlepszym sposobem jest odrobina kontrowersji. Kto chciałby poprawić swój warsztat czysto literacki i pisać tak, aby naprawdę chciało się go czytać – koniecznie musi sięgnąć po tę pozycję. Język jest bardzo lekki i przystępny dla czytelnika. Sporo tutaj ciekawych historii i opisów przypadków, anegdot i prawdziwych opowieści. Kominek pozwala zajrzeć czytelnikom na własne podwórko, dzieląc się własnym doświadczeniem i wiedzą. To dzięki temu jest tak wiarygodny dla osób chcących stworzyć poczytnego i zarabiającego bloga. Bo tak naprawdę taki jest cel tej publikacji – nauczyć pisać tak, by blog mógł być miejscem pracy. Kominek był jednym z pierwszych w Polsce autorów, którzy tak otwarcie namawiali do profesjonalizacji blogosfera. W książce tej daj zatem szereg motywujących i konkretnych rad, dzięki którym zwykły blog parentingowy czy podróżniczy, może stać się portalem zarabiającym na siebie poprzez reklamy.

Jak czyta się „Bloger i social media”?

Kominek słynie z umiejętności takiego pisania, że czytając książki o konkretnej fachowej tematyce, odnosi się wrażenie jakby czytało się powieść. Tą publikację czyta się zatem naprawdę świetnie. Książkę można pochłonąć w dwa lub trzy wieczory, jednak jeżeli pragnie się wyciągnąć z niej trochę więcej, dobrze jest czytać powoli i partiami. Książka ta jest warta uwagi zarówno dla aktywnych twórców internetowych, ale też dla osób, które dopiero rozmyślają o założenie swojej strony czy bloga.