Start > Recenzje > Książki > Marketing > Infografiki

„Infografiki. Praktyczne zastosowanie w biznesie”, Mark Smiciklas

Infografiki to prosty sposób na dotarcie do odbiorcy za pomocą wzroku i intuicji. Autor tłumaczy, na czym polega teoria wizualizacji oraz szczególna podatność ludzkiego mózgu na wszystko, co widzą i rejestrują oczy.

Zaktualizowano:

„Infografiki. Praktyczne zastosowanie w biznesie”, Mark Smiciklas

Infografiki są ostatnio jednym z najmodniejszych środków przekazu. Jeśli się tylko rozejrzymy, to zobaczymy, że są właściwie wszędzie dookoła nas – na bilbordach, w gazetach, w telewizji, w książkach i na wielu stronach internetowych. Infografiki to prosty sposób na dotarcie do odbiorcy za pomocą wzroku i intuicji. To żadna nowość, bo na dobrą sprawę na tym samym opiera się każde pismo obrazkowe, a nawet rysunki naskalne tworzone przez jaskiniowców. Jak infografiki można wykorzystać w biznesie? Czy mają jakieś praktyczne zastosowania, czy używa się ich wyłącznie ze względów estetycznych?

O autorze

Mark Smiciklas to specjalista marketingu cyfrowego. Od lat pomaga firmom wykorzystywać dynamikę nowych technologii do osiągania nowych celów i tworzenia wysokiej wartości biznesowej. Buduje strategie na zamówienie i jest w tym dobry. Książka „Infografiki. Praktyczne zastosowanie w biznesie” to podsumowanie jego wiedzy i wskazówka, w jakim kierunku (według niego) będzie zmierzał nowoczesny marketing.

Od początku

Książka rozpoczyna się wnikliwą analizą pojęcia infografiki – czym są, jaka jest ich historia i na czym polega ich działanie. W końcu tego rodzaje grafik używa się z jakiegoś konkretnego powodu, a nie tylko dla walorów wizualnych. Autor tłumaczy, na czym polega teoria wizualizacji oraz szczególna podatność ludzkiego mózgu na wszystko, co widzą i rejestrują oczy. Według niego infografiki są łatwo przyswajalne, łatwo przekazują informacje, a także… są odjazdowe. Chociażby z tych trzech powodów warto je tworzyć i wykorzystywać w swoich strategiach.

Statystyka

Infografiki są nieocenione w ilustrowaniu statystyk. Często są wykorzystywane do prezentowania danych demograficznych. To sposób na to, by opowiadać całe historie wyłącznie przy pomocy danych. To niezwykle skuteczny sposób, który jest coraz częściej doceniany. Można też wykorzystywać je do prezentowania konceptów. Wystarczy odrobina wyobraźni, by dobrze zwizualizować własny pomysł. Mark Smiciklas uważa nawet, że dobrym pomysłem może być wykorzystanie karykatur. Ich zadaniem jest przyciągnięcie uwagi i rozśmieszenie odbiorców. A gdy już będą mieli dobry nastrój – będą gotowi, żeby jeść ci z ręki.

Budowanie marki

Rzadko kto wie, że infografiki można wykorzystywać również do budowania własnej marki. Warto stosować je przy tworzeniu nowoczesnych CV. Dzięki nim powstają dokumenty, które trudno minąć obojętnie. Każdy potencjalny pracodawca lub rekruter zwróci uwagę na kolorowe i ciekawe CV. To dowód kreatywności i niebagatelnego stylu. A jeśli grafiki zostały wykonane prawidłowo i estetycznie, to mogą być interpretowane wyłącznie na korzyść kandydata.

Z infografik powinny także korzystać firmy, którym zależy na budowaniu przyjaznego wizerunku. Właściwa identyfikacja wizualna wpływa na humanitaryzację marki. Firma przestaje być dla swoich potencjalnych klientów jakimś dziwnym, niezrozumiałym tworem, a zaczyna po prostu być ludźmi. To z kolei, sprzyja nawiązywaniu przyjacielskich relacji i wybiciu się na rynku. To jeden ze sposobów na to, by pozostawić konkurencję daleko w tyle. Infografiki mogą też być wykorzystywane do komunikacji wewnątrz firmy. To dobry sposób na utworzenie spójnego systemu porozumiewania się pomiędzy pracownikami oraz między pracownikami a kontrahentami firmy. Ważne jednak, by stosowanie ich było przemyślane i dopracowane.

Tworzenie infografik

Kluczową częścią książki jest część poświęcona tworzeniu i projektowaniu infografik. Wbrew pozorom, nie jest to łatwa sztuka. Można jej się, jednak nauczyć. Wystarczy wiedzieć, na co należy zwracać szczególną uwagę. Po pierwsze, trzeba wyznaczyć cel, w jakim powstaje infografika. Zaczyna się od rozpoznania potrzeb informacyjnych odbiorców. Później należy wyznaczyć dokładną grupę docelową. Oczywiście, inaczej będziemy komunikować się z grupą nastolatków, a inaczej z poważnymi biznesmenami w sali konferencyjnej, gdzieś na szczycie jakiegoś luksusowego biurowca. Kiedy już wiemy, do kogo się zwracamy – musimy też wiedzieć, po co. Jakie są zadania tej konkretnej infografiki? Co chcemy osiągnąć przy jej pomocy? Kiedy już wiemy te podstawowe rzeczy, to możemy zabrać się do pracy. Podstawą jest praca koncepcyjna. Według Smiciklasa najlepszą metodą jest zapisywanie pomysłów, a później ich synteza. Dzięki temu wybiera się wyłącznie te rozwiązania, które są najlepsze. Na zakończenie została już tylko praca twórcza. Drobiazg, prawda? No nie do końca. Wykonanie grafiki, nawet na podstawie stworzonej koncepcji jest dość trudne. Można się tego podjąć, ale jak łatwo się domyślić, laik będzie miał z tym pewne problemy. Drugim wyjściem jest skorzystanie z usług profesjonalnego grafika. Jest wiele firm, które działa na zasadzie outsourcingu i specjalizuje się właśnie w tego typu usługach dla biznesu. Autor książki sugeruje też korzystanie z usług studentów. To, że nie mają po kilkanaście lat doświadczenia, nie ma żadnego znaczenia dla ich umiejętności, a może mieć duże przełożenie w cenie usługi. Na zakończenie została już tylko publikacja infografiki – online lub offline.

Estetyka na pierwszym miejscu

Wydawałoby się, że książka poświęcona infografikom będzie prezentowała się nieskazitelnie. Pod kątem graficznym powinna być absolutnie bez zarzutu. W przypadku „Infografiki. Praktyczne zastosowanie w biznesie” można mieć różne odczucia. W Internecie można znaleźć opinie, że przykłady wykorzystane w książce są po prostu brzydkie, a co za tym idzie – nie działają na korzyść ich stosowania. Prawda jest jednak taka, że to zbyt mocne słowa. Infografiki użyte w poradniku są adekwatne do czasu, w jakim został wydany. Otóż pierwsze wydanie ukazało się w 2013 roku. To może się wydawać nie tak dawno, ale matematyki nie oszukamy. Minęło sześć lat. W tej chwili mamy do dyspozycji zupełnie inne narzędzia niż w 2013 roku i kierujemy się inną estetyką. W związku z tym nie można być zaskoczonym, że niektóre przykłady wyglądają odrobinę… przaśnie. Ważniejsza jest treść. Ona jest jak najbardziej aktualna, pomimo upływu lat.