Start > Recenzje > Książki > Rozwój > Nasza recenzja książki "Fastlane milionera" MJ DeMarco

„Fastlane milionera”, MJ DeMarco

Czy zastanawiałeś się, dlaczego jedni ludzie się bogacą, a inni nie potrafią? Dlaczego niektórym wystarcza praca za płacę minimalną, a inni chcą mieć miliony? Ta książka Ci to wyjaśni i będziesz mógł zdecydować, po której jesteś stronie.

Zaktualizowano:

„Fastlane milionera”, MJ DeMarco

Każdy chciałby być bogaty. Jeśli ktoś zaprzecza to albo kłamie, albo nie zdaje sobie z tego faktu sprawy. Smutna prawda wygląda tak, że wszyscy ludzie dążą do bogactwa. Z natury jesteśmy chciwi i mamy pęd do tego by gromadzić dobra. Po co? Po to, by żyć wygodniej mieć poczucie bezpieczeństwa, zwiedzać świat, czy mieć zapewnioną spokojną starość. Niezależnie od powodu, pieniądze potrzebne są zawsze. Z tego powodu większość z nas pracuje przez kilkanaście godzin na dobę i odkłada każdy możliwy grosz na przyszłość i mityczną czarną godzinę. A gdyby żyć inaczej? Jakby to działało? Poznajcie „Fastlane milionera” autorstwa MJ DeMarco.

Fastlane, czyli co?

Fastlane to teoria, że bogactwo należy gromadzić wtedy, gdy jeszcze możemy się nim cieszyć. Pracuj ciężko i oszczędzaj coraz więcej? Świetnie, ale po co? Według autora milionerem można zostać bez 50 lat niewolniczej harówki i finansowej przeciętności. To fascynujące zagadnienie jest tematem książki, która jest niestandardową instrukcją bogacenia się i zarabiania ogromnych pieniędzy już w młodym wieku. A symbolem wymarzonego stylu życia jest Lamborghini. Właśnie takie auto zobaczył DeMarco, jeszcze będąc dzieckiem. Zrobiło na nim tak piorunujące wrażenie, że zaczął o nim marzyć. O nim i o tym, co sobą reprezentuje taki super samochód. To symbol bogatego życia „na poziomie”. To spełnienie marzenia o niezależności finansowej.

Trzy kategorie ludzi

System finansowy działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Jej trybiki, czyli ludzi można podzielić na trzy różne kategorie. Pierwsza z nich to chodnikowcy (Sidewalk). To zwykli konsumenci. Nie mają zbyt dużych oszczędności. Brak jednej wypłaty może skutkować u nich całkowitym bankructwem. Niestety, to większość społeczeństwa. To ludzie pracujący na etatach, ale w niskoopłacanych zawodach. Oczywiście, z tej grupy można migrować, by dostać się do innej. Druga grupa to Slowlane. Odkładają pieniądze w inwestycjach, ciężko pracują dzień w dzień. Myślą, że sporo wiedzą o finansach i poznali sekret bycia bogaczem. Według nich wystarczy odkładać pieniądze, by stać się milionerem na emeryturze. O ile, oczywiście do niej dożyją. Ostatnia grupa to Fastlane. To ludzie, którzy mają wiedzę na temat szybkiego bogacenia się. Zostają milionerami w młodym wieku. Bez oszczędzania każdej złotówki i bez niewolniczej pracy. Brzmi ciekawie?

Bogactwo na wózku inwalidzkim

MJ DeMarco podchodzi do tematu niezwykle poważnie. Uważa, że wszystkie teorie, które mówią o ciężkiej pracy i gromadzeniu zasobów na starość to oszustwo. To poświęcanie własnych sił witalnych, czasu i młodości na coś, co przyniesie skutki dopiero po latach. Albo i wcale. Nikt nie ma gwarancji, że każdy z nas dociągnie do emerytury. Możesz, więc skrupulatnie odkładać pieniążek do pieniążka, a potem umrzeć na dwa tygodnie przed uzbieraniem wymarzonej kwoty. Są jednak szkoleniowcy i mentorzy, którzy polecają ten typ bogacenia się – czyli Slowlane. Zapominają tylko dodać, że on nie działa, a każdy z nich bogaci się dzięki Fastlane. Czy to nie hipokryzja? DeMarco nie jest zbyt subtelny i dość wyraźnie wyśmiewa autorów innych poradników dotyczących dbania o finanse. Oberwało się kilku znanym osobom oraz ujawnił prezentowane przez nich błędy logiczne. Wykazał też coś takiego jak paradoks praktyki. Polega on na tym, że osoba udzielająca porad sama powinna się do nich stosować. Powinna być żywym przykładem. Czyli mieć praktykę. Jeśli tego nie robi, a dokładnie robi coś innego, niż mówi, to mamy do czynienia z paradoksem praktyki. Model „bogać się powoli” zabija w ludziach marzenia. Ktoś, kto chciałby być aktorem, musi z tego zrezygnować, by mieć na przysłowiowy chleb. Już jako nastolatkowie jesteśmy wtłaczani w utarte schematy, które blokują nasz własny rozwój. To prosty proces – idź do szkoły, idź do pracy, poświęcaj się, oszczędzaj i przestań marzyć. Slowlane zabija marzenia, a jednak jest opisywane we wielu książkach i poradnikach Jako coś dobrego. Większość ludzi uważa, że to dobry kierunek dla własnej gospodarki finansowej. Ten model opiera się na nadziejach. Jego założenia to to, że dożyjesz odpowiedniego wieku, będziesz stale dobrze zarabiał, że wartość nieruchomości wciąż będzie wzrastać. Pojawia się też nadzieja na to, że twoja firma cały czas będzie obecna na rynku, a ty nie będziesz chciał zmienić pracy. Liczy też na to, że opóźnioną gratyfikację zamienisz na brak gratyfikacji. To najlepszy sposób na to, by oszczędzić. Brzmi jak oszustwo? Zarabiasz, ale nie wydajesz, tylko przechowujesz. Po latach jesteś w szoku, że inflacja zjadła twoje pieniądze.

Alternatywa

DeMarco przedstawia Fastlane jako alternatywę dla Slowlane. Teoria ta ma zapewnić ogromne zarobki i majątek już w młodym wieku. Fastlane jest strategią biznesową i życiową. Charakteryzuje ją Kontrolowana Nieograniczona Dźwignia. Ta strategia zakłada ogromną samodzielność i niezależność. To nie jest propozycja dla osób, które chcą być na etacie i nie wyobrażają sobie innego życia. To rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy chcą być szefami. Słowa kluczowe? Przedsiębiorczość i samozatrudnienie. Fastlane jest też stylem życia. To podejście, które wiąże się z nieustanną nauką i poszerzaniem własnych kompetencji. Do tego dochodzi też aspekt mądrego pożyczania pieniędzy. Długi to nie problem. One pozwalają na budowanie i rozwijanie systemów. Nie trzeba się ich bać, ale powinno się stale monitorować ich stan.

Dla freelancerów

„Fastlane” to książka, którą powinni zainteresować się wszyscy, którzy prowadzą lub zamierzają prowadzić własny biznes. Bycie osobowością żyjącą w zgodzie z teorią fastlane może nie jest łatwe, ale na pewno jest satysfakcjonujące. A jeśli jeszcze jest szansa na szybkie wzbogacenie się, to dlaczego by nie skorzystać? Takie podejście może wydawać się ryzykowne. Jednak ktoś, kto jest samozatrudniony lub zatrudnia innych, musi wykazać się nie tylko odpowiedzialnością, ale też odwagą. Bez niej nie ma mowy o odniesieniu sukcesu. W książce „Fastlane milionera” znajduje się mnóstwo historyjek z życia i przeszłości autora. Dzięki nim całość wydaje się bardziej rzeczywista i namacalna.