Start > Recenzje > Książki > StartUp > Nasza recenzja książki "Filozofia Kaizen" Robert Maurer

Filozofia Kaizen – recenzja książki

Każdego dnia zmień jedna małą rzecz, a w końcu uda Ci się zrobić wszystko, co planowałeś. Brzmi prosto? Być może, ale filozofia kaizen wcale nie jest trudna. To coś, co może wykorzystać każdy.

Zaktualizowano:

Filozofia Kaizen – recenzja książki

Wszyscy mamy gdzieś schowane listy rzeczy, za które zabierzemy się od jutra. Najczęściej wolimy nie wracać do tych list – na ogół dlatego, że planowane „jutro” minęło dwa lata temu. Tu właśnie tkwi sekret powodzenia filozofii i metody kaizen. Z jej pomocą zmienisz to, co zechcesz. I to tak łatwo, jak łatwo teraz przychodzi Ci narzekanie na swoją słabą wolę.

Psycholog na tropie trwałej zmiany

Robert Maurer jest wieloletnim badaczem i praktykiem psychologii, zarówno nakierowanej na pomoc biznesom, jak i indywidualnym osobom. Jak sam mówi o sobie, najbardziej na tym polu fascynują go nie okoliczności porażek, które ponoszą ludzie, ale przyczyny ich sukcesów. Z tym nastawieniem zaczął przyglądać się podmiotom gospodarczym i osobom, które przez wiele lat notują nieustanny, stabilny wzrost i rozwój.

Owocem tych analiz jest książka „Filozofia Kaizen”, w której Maurer postanowił dać swoim czytelnikom to, czego większości ludzi brakuje w świecie konkurencji, stresu i nieustannego podnoszenia poprzeczki. Tym prezentem jest kaizen – prawo do działania w swoim tempie. Dzięki mocy tych prostych, ale niezwykle skutecznych zasad od lat rozwijają się ogromne przedsiębiorstwa, jak choćby Toyota. Dzięki niej zmieniło się też życie wielu zwyczajnych ludzi – a najlepszy w tym wszystkim jest fakt, że do zmiany wystarczy działanie w swoim codziennym, utartym rytmie.

Metoda Kaizen – zacznij tam, gdzie jesteś

Zasadę, na jakiej działa kaizen, w gruncie rzeczy bardzo łatwo zrozumieć. Doskonale ilustrują to przykłady, którymi Maurer posługuje się w książce. Czy zalecenie, by osoba, która pragnie zerwać z kofeinowym nałogiem, piła od dzisiaj po jednym łyku kawy mniej, ma jakikolwiek sens? Czy porada, by ćwiczyć minutę dzienne, jeśli jak najszybciej potrzebujemy schudnąć 10 kg, nie brzmi absurdalnie? By zrozumieć kaizen, musisz najpierw zadać sobie jedno szczere pytanie. Brzmi ono: „Jaki procent postanowień noworocznych zrealizowałem?”.

Jeśli z lekkim sercem możesz powiedzieć, że jest to choćby procent dwucyfrowy, jesteś w mniejszości. Bardziej prawdopodobne jednak, że właśnie robisz w myślach listę wymówek, dlaczego nie wyszło Ci rzucenie palenia, regularne treningi czy odkładanie co miesiąc większej kwoty. Maurer ma dla Ciebie wiadomość: to nie Twoja wina. Po prostu próbowałeś osiągnąć cele metodami, które w większości ludzi powodują instynktowny bunt, niechęć i poczucie rosnącej presji.

I tu pojawia się kaizen – propozycja, byś każdego dnia zmienił jedną małą rzecz w sposobie, jaki pracujesz, wypoczywasz czy myślisz. Każdego dnia musisz poświęcić jedynie chwilę, by zmienić coś, co w ogóle nie wydaje się trudne. Pewnie przez pierwszy tydzień czy dwa będziesz wywracał oczami nad banalnością postawionego przed Tobą zadania. Dopiero po dłuższym czasie spojrzysz wstecz – i będziesz w szoku, jak wielką pracę wykonałeś, w ogóle nie czując, że pracujesz!

Problemy z innowacją

Maurer poświęca sporo miejsca na skontrastowanie proponowanej przez siebie drogi kaizen z działaniami opartymi o innowację. Warto tu pamiętać, że stosuje ten termin typowo marketingowo – jako nagłą, gwałtowną przemianę metod pracy, funkcjonowania czy wizerunku firmy. Autor na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia jako psycholog biznesu dostrzega zalety i potencjał innowacyjnych kroków. Ma jednak w zanadrzu także odpowiedź na to, dlaczego takie kroki dosyć często prowadzą w przepaść.

Sięgając do osiągnięć neurobiologii oraz własnych obserwacji, Maurer wyjaśnia, że w przypadku decyzji o radykalnej, natychmiastowej przemianie, naszym największym wrogiem staje się nasz mózg. Pomyśl, jak się poczujesz, jeśli powiem Ci, że za 15 minut masz skoczyć na bungee, podczas gdy Twój lęk wysokości przyprawia Cię o zawroty głowy na balkonie 2 piętra. No właśnie!

Nasze mózgi przystosowane są, by chronić nas przed niepotrzebnym ryzykiem. Jeżeli świadomie chcemy się na nie wystawić, natychmiast zostaje uruchomiony mechanizm strachu, a opór przez zmianą wzrasta lawinowo. To w gruncie rzeczy przydatny, a nawet niezbędny mechanizm adaptacyjny. „Filozofia Kaizen” nie proponuje, by z nim walczyć – mówi za to, jak go obejść, by dokonać upragnionej zmiany w sposób spokojny i bezstresowy.

Kaizen w biznesie, kaizen w życiu

Pierwsze zastosowanie tej metody wiązało się z koniecznością zwiększenia produkcji w USA podczas II wojny światowej. Choć z pozoru brzmi to nieprawdopodobnie, metoda małych kroków mogła z powodzeniem być jednym z czynników, które pomogły Aliantom zwyciężyć. Amerykanie przywieźli ją następnie do pokonanej Japonii, gdzie zrobiła prawdziwą furorę jako strategia rozwijania biznesu i otrzymała swoją wschodnią nazwę.

Czy to znaczy, że książka Maurera to wyłącznie podręcznik biznesowy? W żadnym wypadku – proponowane przez autora działania mają dużo bardziej uniwersalny zakres. W każdym kolejnym rozdziale koncentruje się on na innej sferze naszej psychologii. Bierze na tapetę po kolei pytania, które zadajemy, nasze myśli, działania, pojawiające się problemy, nagrody, którymi motywujemy się do akcji oraz ulotne chwile, których dostrzeżenie może stanowić punkt zwrotny w naszym życiu. Przy każdym z tych aspektów codzienności dostajemy konkretne instrukcje, jak rozwijać go metodycznie, powoli i bez stresu – tak, by magia kaizen mogła zadziałać.

Sięgnij po kaizen – skuteczność na spokojnie

Nie ma chyba freelancera, dla którego zasady przedstawione w książce Maurera byłyby nieprzydatne. Praca na własny rachunek może przynieść ogromną satysfakcję i niejedną niespodziewaną przygodę. Właśnie dla tego poczucia wolności porzucamy etaty, prawda? Ale sam wiesz dobrze, że większość dni na freelance w niczym nie przypomina minimalistycznych, hipsterskich fotek z Instagrama, z kubkiem kawy, komputerem i książką na idealnie posprzątanym, drewnianym stole. No, może kubek kawy się zgadza – albo pięć.

Kaizen to metoda, która ma szansę zdjąć z osób pracujących w ten sposób ciężar stresu i lęku. Dopiero, gdy te negatywne emocje przeminą, widzimy jasno nasze działania i ich konsekwencje. Dopiero wtedy możliwa jest zmiana, dzięki której w Twoim życiu będzie więcej chwil, które sam wybierzesz, a mniej takich, które kształtują za Ciebie nieubłagane dedlajny. Dzięki kaizen nie tylko przeformułujesz sposób, w jaki pracujesz i myślisz o pracy, ale także masz szansę, by te same strategie wprowadzić do swojego hobby, relacji z bliskimi i ze światem wokół.