Start > Recenzje > Książki > StartUp > Nasza recenzja "Podręcznik startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku"

Podręcznik startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku

Stworzenie StartUpu nie jest proste, ale z tą książką może być łatwiejsze niż kiedykolwiek. 700 stron konkretnej wiedzy to prawdziwa gratka dla miłośników innowacji.

Zaktualizowano:

Podręcznik startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku

Dzisiaj temat dla ambitnych: tworzenie startupu. Każdy z Was chyba kiedyś marzył, że założona przez niego firma w sektorze nowoczesnych technologii odniesie sukces na miarę Microsoftu czy Facebooka. Ja marzyłem nie raz i choć już niejedną działalność mam za sobą (niektóre nawet pozwoliły mi zarabiać przyzwoicie jak na polskie warunki) marzenia nadal pozostają marzeniami… Tym niemniej z zaciekawieniem sięgam po pozycje pisane przez tych, którzy osiągnęli w tej kwestii trochę więcej i szukam inspiracji. W dzisiejszym wpisie przedstawię recenzję naprawdę grubej książki, która towarzyszyła mi przez ostatnie dwa miesiące – „Podręcznik startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku autorstwa Steve’a Blanka i Boba Dorfa. Zapraszam do jej przeczytania.

Steve Blank i Bob Dorf – przedsiębiorcy i wizjonerzy

Zwykle dość sceptycznie podchodzę do poradników, które mają mi pokazać w jaki sposób „zbudować wielką firmę”. Wielokrotnie już rozczarowywałem się tego typu książkami – najczęściej były to ogólniki pisane przez osoby, których sukcesy w biznesie wcale nie było duże lub – co gorsza – teoretyczne rozważania akademików, czy luźne „celebryckie” wyznania. Po „Podręcznik Startupu…” sięgnąłem jednak zachęcony biografiami jego autorów: Steve’a Blanka i Boba Dorfa, jak również rzucającą się na pierwszy rzut oka szczegółowością książki.

Steve Blank na co dzień wykłada przedsiębiorczość na Uniwersytecie Stanforda, Uniwersytecie Columbia i Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Zasłynął on jednak przede wszystkim jako twórca innowacyjnej metodologii Customer Development – jest to metodologia, która pozwala na poszukiwanie konkretnego modelu biznesowego, który pozwala zarabiać pieniądze, podczas gdy punktem wyjścia stanowi oryginalny pomysł założycieli startupu. Blog Steve’a Blanka (steveblank.com) jest przez wielu przedsiębiorców uważany za bardzo cenne źródło wiedzy.

Drugim z autorów książki jest Bob Dorf – jeden z najbardziej skutecznych przedsiębiorców w Dolinie Krzemowej. Swoją pierwszą firmę założył w wieku 22-lat, od tego czasu stworzył sześć dużych przedsięwzięć. Bob Dorf wykłada również w Columbia Business School. Obydwoje mają za sobą duże doświadczenie biznesowe, jak również doświadczenie akademickie oraz w mentoringu – to sprawia, że ich porady mogą mieć realną wartość dla młodych przedsiębiorców.

Jak z powodzeniem założyć startup i rozwinąć swoją firmę?

Książka „Podręcznik startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku nie jest lekką i przyjemną lekturą do pochłonięcia w jeden wieczór. To obszerny tom (książka liczy prawie 700 stron), przy którym spędziłem ponad dwa miesiące – i wiem, że do wielu fragmentów będę wielokrotnie jeszcze wracał, by je spokojnie przemyśleć i przeanalizować.

Niewątpliwie ta pozycja nauczyła mnie pokory. Założenie startupu – czyli przedsięwzięcia opartego na oryginalnym, nowatorskim pomyśle właścicieli, zawsze wiąże się z ryzykiem. Lektura książki Steve’a Blanka i Boba Dorfa – uświadomiła mi boleśnie jedną rzecz: budowa startupu i przekształcanie go krok po kroku w wielką firmę to rzecz trudna. Nie wystarczy przez przypadek być we właściwym miejscu o właściwym czasie. Potrzebny jest nie tylko bardzo dobry pomysł (na przykład innowacyjny projekt technologiczny), ale i przemyślana strategia, w jaki sposób przekształcić go w udany model biznesowy.

Customer Development w praktyce

Steve Blank i Bob Dorf nie podsuwają nam uniwersalnych recept na sukces w biznesie – bo takie nie istnieją. Nie wymyślą również za nas genialnego pomysłu na startup 😉 – tych, którzy na to liczyli, muszę bardzo rozczarować. Zamiast tego dostajemy prawdziwą kopalnię wiedzy na temat zakładania i rozwijania startupów zgodnie z metodologią „Customer Development”. Jest z powodzeniem stosowana w Dolinie Krzemowej metodologia, która pozwala na to, by przekształcić innowacyjny pomysł w dobrze prosperujący biznes i krok po kroku rozwijać firmę.

W pierwszej części książki autorzy skupiają się na przedstawieniu tej metodologii i jej zasad, ujętych w czternaście punktów. Choć niektóre z nich na pierwszy rzut oka wydają się proste, w praktyce jednak ponad 99% firm ich nie stosuje. Choć większość firm we wszystkich branżach powtarza jak mantrę, że istnieje dla klientów i z myślą o klientach, tak naprawdę mało który przedsiębiorca jest w stanie odejść od własnych założeń i wizji, przygotowując ofertę, która naprawdę byłaby dopasowana do potrzeb klientów.

Oczywiście, w dzisiejszych czasach badania rynku oparte na ankietach i statystykach są standardem. Steve Blank i Bob Dorf proponują tu jednak o wiele bardziej bezkompromisowe podejście: wyjście do ludzi i długotrwałe rozmowy z wieloma osobami o ich oczekiwaniach wobec produktów.

Więcej myśl przed działaniem

W kolejnych częściach książki autorzy opisują proces potrzebny do przełożenia oryginalnego pomysłu na plan biznesowy oraz sposób, w jaki weryfikować hipotezy przy udziale potencjalnych klientów. Z lektury można wyciągnąć przede wszystkim ten wniosek, że zdecydowana większość przedsiębiorców zbyt szybko angażuje się w działanie, na które poświęca dużo czasu, jednocześnie nie wystarczająco myśląc nad założeniami swoich projektów.

Za bardzo przydatne uważam opisanie programu testów, które pomogą zorientować się, jaka jest rentowność planowanych przedsięwzięć oraz listy, dzięki którym można łatwo kontrolować realizację wszystkich etapów projektu.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że książka Steve’a Blanka i Boba Dorfa to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat startupów. Choć pozycja liczy niecałe 700 stron, nie ma w niej w ogóle „lania wody”. Na każdej stronie znajdziemy masę konkretnych, szczegółowych informacji, które bazują na wieloletnich doświadczeniach autorów. Choć styl jest przystępny, lektura nie jest łatwa – nie tylko ze względu na jej objętość. To pozycja, która zmusza do wysiłku intelektualnego i odejścia od wpojonych schematów.

Po lekturze uświadomiłem sobie, że najpewniej nie zostanę w najbliższym czasie drugim Markiem Zuckerbergiem. Książka jednak zmieniła kompletnie moje myślenie o prowadzeniu biznesu i kilka wskazówek autorów planuję w najbliższym czasie wdrożyć w swojej firmie.