Start > Recenzje > Książki > StartUp > Nasza recenzja książki "Rework" Jason Fried, David Heinemeier Hansson

„Rework”, Jason Fried, David Heinemeier Hansson

„Rework” to zachęta do tego, by pracować inaczej. By łamać schematy i wzorce. By opracować własny system pracy, który okaże się firmową rewolucją. Jesteś na nią gotowy?

Zaktualizowano:

„Rework”, Jason Fried, David Heinemeier Hansson

Rework to znaczy przerobić, przetworzyć. Poprawić. To zmiana sposobu myślenia i wprowadzenie jej w życie. Poprawić można wszystko. Również model biznesowy, z którego się korzysta. Ale skąd wiedzieć jak się za to zabrać? Z książki Jasona Frieda i Davida Heinemeier Hanssona pt.: „Rework”.

Ich dwóch

Jason Fried i David Heinemeier Hansson są założycielami firmy 37singals. Jej produkty są wybierane przez miliony użytkowników. Zajmuje się ona szeroko pojętą branżą komputerową. Wspólnie prowadzą bloga Singal vs. Noise. Jason Fried jest pierwszym założycielem firmy 37signals. Zajmuje się wszystkim, co dotyczy przedsiębiorczości i zarządzania. Sam o sobie mówi, że jest wizjonerem. David Heinemeier Hansson jest programistą. Stworzył framework Ruby on Rails. Ich druga wspólna książka to „Remote. Pracuj zdalnie, biuro jest zbędne”. Razem uczą ludzi nowego spojrzenia na biznes i przekonują do tego, że warto być online.

Wszystko, co niezbędne

W książce umieszczono aż 11 tematów, które zainteresują każdego przedsiębiorcę. Zawarte w nich informacje pozwolą na totalną zmianę sposobu myślenia oraz sprawią, że stworzenie własnej firmy będzie realne. Ich pierwszą radą jest zignorowanie rzeczywistości. Dlaczego? Zazwyczaj jest tak, że gdy ktoś słyszy o nowym pomyśle, to od razu mówi, że nie ma opcji. To nierealne. To się nie uda. W rzeczywistym świecie to się nigdy nie sprawdzi. Tyle że jeśli wszyscy myśleliby w ten sposób, to wciąż mieszkalibyśmy w jaskiniach. Taki strach jest tym, co powstrzymuje innowacyjność. Niemniej, taki pesymizm jest obecny na każdym kroku. Co więcej, pesymiści zazwyczaj chcą, by optymiści nic nie robili. By nie działali, bo to nie ma sensu. Ale to usprawiedliwienie jest wyłącznie dla osób, które nie podejmują żadnych działań.

Jak zacząć?

Przede wszystkim weź sprawy w swoje ręce. Fried i Hansson motywują do tego, żeby ponieść trud własnych, samodzielnych decyzji. Przede wszystkim zacznij coś robić! Nie czekaj, na nie wiadomo co. Nie licz na to, że ktoś cię wyręczy. Weź się do roboty. Nie tłumacz się tym, że nie masz czasu. Doba ma 24 godziny dla każdego, a inni są w stanie w tym czasie osiągnąć sukces. Macie go tyle samo do dyspozycji. Skoro im się udało to tobie też. Nie licz też na pieniądze na start pochodzące z zewnątrz. Pewnie, że fajnie jest korzystać z dotacji albo pomocy inwestora, ale co się stanie, gdy nie dostaniesz żadnych pieniędzy? Zrezygnujesz? Twój plan się posypie? Dlatego korzystanie z pieniędzy z zewnątrz to plan Z. Bezpieczniej jest sobie radzić bez nich. Tym bardziej że potrzebujesz mniej, niż Ci się wydaje. Na początek nie potrzebujesz najlepszego sprzętu i luksusowych wnętrz. Wybierz to, co jest niezbędne. Na resztę przyjdzie czas później. Na początku działalności ignoruj szczegóły. Utrzymanie się na rynku jest zbyt dużym wyzwaniem, by na początkowym etapie przejmować się drobiazgami. Dopiero gdy twoja pozycja będzie już pewna, możesz przejmować się drobnostkami. W innym wypadku szybko się zniechęcisz i pewnie zrezygnujesz ze swoich marzeń. A każda decyzja to krok do przodu. Pamiętaj o tym. Wszystko, co robisz, ma znaczenie i pcha cię do przodu. Nie daj się też ponieść. Lepiej dobrze zrealizować tylko połowę pomysłów niż wszystkie – ale kiepsko. Dobrze też, jeśli nauczysz się sprzedawać produkty uboczne swojej pracy. Dla Ciebie to może śmieć, ale ktoś inny może będzie gotowy za nie zapłacić. W takim wypadku sporo oszczędzisz.

Efektywność przedsiębiorcy

„Rework” opisuje także pracę nad efektywnością firmy. Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci młodzi stażem lub freelancerzy mają tendencje do pracoholizmu. Nie potrafią oddzielać czasu przeznaczonego na pracę i czasu na rozrywkę. Zgrywają bohaterów i próbują wszystkie problemy rozwiązywać samodzielnie. Nie chcą nikogo prosić o pomoc. Wolą wszystko zrobić sami. Rozsądna osoba da sobie spokój i pójdzie spać. Dosyć dobry wystarczy. Ani ty, ani twój produkt nie musicie być idealni. Unikaj też spotkań. Są toksyczne. Zabierają mnóstwo czasu, a niejednokrotnie wymagają też przygotowania. Trudno też wykluczyć ze spotkań small talk i rozmowy o niczym. Są ważne, ze względu na poprawne porozumiewanie się. Zabierają jednak czas, który można było przeznaczyć na coś bardziej produktywnego. Pamiętaj też o metodzie małych koczków. Nie rób sobie długich list, które zniechęcają i są nie do zrealizowania. Podejmuj małe decyzje, które i tak popchną cię naprzód.

Kontakty z ludźmi

Ważne jest też to, jak traktujesz swoją konkurencję. Nie naśladuj jej. Nie ma sensu tego robić. To zła praktyka. Postaw na własną indywidualność i stwórz produkt jedyny w swoim rodzaju. Jeśli już musisz wchodzić w interakcje, to wywołaj kłótnię i udowodnij, że ty i twój produkt jesteście lepsi. Jednak trzeba też sobie zadać pewne pytanie dodatkowo – kogo obchodzi, co robią inni? Zamkniesz swoją firmę, bo ktoś robi coś podobnego? Absurd.

Prawdziwą sztuką jest zatrudnianie właściwych ludzi. Na początek, najlepiej jest pracować samemu. To niższe koszty i szansa na zyskanie sporego doświadczenia. Pracowników należy zatrudniać tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Rekrutując, trzeba mieć świadomość, że formalna edukacja, doświadczenie i życiorys nie mają znaczenia. Najważniejsze są umiejętności. Najlepiej jest wybierać samodzielnych menadżerów. Takie osoby same potrafią kierować swoją pracę i nie potrzebują nadzoru. Dopilnują za to innych. Nie zapominaj, że możesz też zatrudniać na próbę. Jeśli współpraca się nie układa, to po prostu ją zakończysz. W stosunku do pracowników nigdy nie należy zapominać o kulturze. Traktowanie ich jak ludzi równych sobie to jedyne rozsądne wyjście. Dobrze jest też pamiętać o tym, że to też ludzie. I od czasu do czasu zapewnić im odrobinę swobody. Powinieneś też nauczyć się przyznawać do własnych błędów. To żaden wstyd się pomylić. Warto też nauczyć się przepraszać. Tak, by uzyskać przebaczenie i zrozumienie, ale równocześnie nie niszczyć własnego autorytetu. To po prostu kultura, która powinna być oczywista. „Rework” to książka dla każdego, kto chciałby otworzyć własny biznes, ale się boi. W prosty i przystępny sposób wyjaśniono w niej, jak zmienić myślenie o własnej firmie i w końcu odnieść sukces. Pracuj mądrzej, nie ciężej.