Start > Recenzje > Książki > WordPress > Nasza recenzja książki "WordPress w 10 krokach" Aleszczyk

„WordPress w 10 krokach” Kasia Aleszczyk

Chcesz postawić swoją pierwszą stronę w WordPresie, ale nie masz o nim zielonego pojęcia? Z tą książką, na pewno dasz sobie radę. Przejdź krok po kroku cały proces tworzenia strony.

Zaktualizowano:

„WordPress w 10 krokach” Kasia Aleszczyk

Obecnie wszyscy chcą zaistnieć w internecie. Własna strona www to po prostu must have, który jest konieczny, by spieniężyć swoje pasje. Co zrobić, by nie wydawać pieniędzy na profesjonalny projekt i wykonanie strony www? Sięgnąć po „WordPress w 10 krokach”.

Kilka słów o autorce

Kasię Aleszczyk, jak sama o sobie mówi „napędza pomaganie innym”. Owocem takiego podejścia do życia jest napisany przez nią poradnik „WordPress w 10 krokach”. Swoje działania skupia głównie wokół blogerów oraz osób, które prowadzą sprzedaż przez internet (e-marketing). Sama przeszła przez wiele profesji, aż w końcu odnalazła się w WordPressie.

Co jest w poradniku?

Książka składa się z 10 rozdziałów i kilku bonusów. Opisane są dość szczegółowo, więc przybliżą zagadnienia związane z WordPressem nawet osobom, które z komputera korzystają bardzo rzadko, a z technologią po prostu się nie lubią.

Na początku poradnika zostały omówione podstawowe pojęcia związane w WordPressem. Ich znajomość jest niezbędna, by móc sprawnie pracować w kredki jego kokpicie. Kasia Aleszczyk prowadzi swojego odbiorcę przez ręczną instalację oraz tą przeprowadzaną z wykorzystaniem autoinstalatora. Następnie wyjaśnia poszczególne elementy kokpitu oraz poszczególne elementy motywu. Tłumaczy jak go edytować i jak dostosować go do swoich własnych potrzeb. W dalszej części pojawia się temat wtyczek. Wyróżniono te, które są niezbędne do dobrej obsługi strony oraz te, z których można śmiało zrezygnować. Autorka podaje nawet dokładną listę bez czego, jej zdaniem, nie można się obyć. W poradniki znajdują się też informacje dotyczące umieszczania na stronie wpisów blogowych. Opisane zostało też edytowanie postów, usuwanie ich, optymalizacja pod SEO oraz załączanie do nich multimediów. Kasia Aleszczyk idzie nawet o krok dalej. Pomaga swoim czytelnikom w znalezieniu darmowych zdjęć ze stocków. Z perspektywy osób, które profesjonalnie zajmują się tworzeniem stron www, może być to śmieszne. Jednak dla tych wszystkich, którzy dopiero rozpoczęli swoją przygodę z WordPressem – to bezcenna informacja.

W dalszej części poruszane są tematy związane z widżetami oraz dodawaniem stron. Oczywiście, porady prowadzą do tego, by wszystko było ciekawe i atrakcyjne dla klientów, którzy czekają na swoje nowe strony. Autorka nie szczędzi dobrych rad, które nazywa „Tips&Tricks”. Porady te oparte są na jej czteroletnim doświadczeniu w pracy z klientem.

Uzupełnieniem książki są bonusy. Pierwszy z nich omawia działanie wtyczki Yoast SEO, bez której ciężko jest zadbać o widoczność strony. Przy jej pomocy, każdy może wykonać proste pozycjonowanie. Następnie omówiono płatne motywy oraz to jak wybrać najlepszy. Jest to krótki opis najciekawszych motywów oraz wyszczególnienie, na co zwracać uwagę. Należy jednak pamiętać, że wciąż powstają nowe motywy, a stare są aktualizowane. Informacje zawarte w książce bardzo szybko mogą okazać się nieaktualne. Na koniec Kasia Aleszczyk proponuje bonus-perełkę – krótki poradnik o tym, jak zarabiać na swojej stronie. Oczywiście monetaryzacja strony to dość skomplikowany i zawiły proces, który jest uzależniony od wielu czynników. Niemniej, poradnik to dobry pierwszy krok na drodze do sukcesu.

Ciekawa forma

„WordPress w 10 krokach” został wydany w formie skoroszytu. To bardziej zeszyt ćwiczeń niż podręcznik. Czytając go i równocześnie rzetelnie wypełniając polecenia w nim zawarte, można wykonać własną stronę www. Oczywiście, będzie ona dość prosta i toporna. Jednak to dobry początek dla wszystkich, którzy chcieliby nauczyć się więcej. Forma skoroszytu jest dość ciekawa i wyjątkowa. W związku z tym świetnie przyciąga oko. Warto też zauważyć, że zazwyczaj jest ona sprzedawana z gadżetami – zniżkami na kurs, ołówkiem, naklejką, zakładką do książki. Ich celem jest sprawienie, by była bardziej atrakcyjna. Równocześnie, wiadomo też na do jakiego odbiorcy książka jest przeznaczona. Jej treść powinna być w stanie obronić się sama. Bez zbędnych gadżetów.

Spójność

Ten poradnik nie przyda się komuś, kto wcześniej stawiał już strony w WordPressie. Drobiazgowy opis kokpitu, czy budowy strony może być cenny wyłącznie dla 100% laika. Nie ma w tym nic złego. Tym bardziej że książka została wydana tak, że może się podobać. Książka wygląda ładnie, jest opatrzona ciekawymi rysunkami i zdecydowanie zachęca do tego, by po nią sięgnąć. Jeśli komuś odpowiada taka akurat forma graficzna i używany język to śmiało powinien zajrzeć na bloga Kasi Aleszczyk. Stworzona przez nią marka jest niezwykle spójna. Wpisy blogowe zostały przygotowane w podobny sposób jak cały poradnik.

Nie dla profesjonalistów

Poradnik Kasi Aleszczyk jest poprawny. Może okazać się przydatny dla kompletnych amatorów. Ich przeprowadzi szybko i skutecznie przez cały proces stawiania strony na WorsPressie. Dla programistów okaże się on po prostu nieprzydatny. W książce nie porusza się w ogóle tematyki związanej z kodowaniem lub z PHP. Freelancer może za to wykorzystać ten poradnik jako obiekt badania socjologicznego. Z książki dowie się dokładnie, ile jest w stanie zrobić samodzielny samouk. Dowie się też jakie obszary są najbardziej problematyczne oraz o czym tak właściwie mogą wiedzieć jego klienci. Dzięki temu będzie łatwiej znaleźć im nić porozumienia. Nawet jeśli książka została stworzona dla całkowitych laików to po jej przeczytaniu, czytelnik będzie… trochę mniejszym laikiem. Spośród wszystkim podręczników WordPressa ten konkretny wyróżnia się lekką formą. Jest napisany tak, jak gdyby autorka siedziała obok i wszystko powoli tłumaczyła. Pisany jest językiem potocznym, który jest łatwo zrozumiały dla wszystkich. W związku z tym poradnik zostanie dobrze odebrany zwłaszcza przez osoby, które nie mają z technologią nic wspólnego, ale chciałyby to zmienić. Można uznać go za dobry start dla mam na urlopie macierzyńskim, które chciałyby zaistnieć w sieci, czy emerytek chcących pochwalić się swoimi szydełkowymi serwetkami. Pozostali, oczywiście również mogą chwycić za tą książkę. Po takim wstępie można sięgnąć po trochę cięższe pozycje.